Z dniem dzisiejszym rozpoczęłam 30 dniowy trening Michaels Jillian - Shred 30 days oraz wyzwanie : brzuch, uda, pośladki, który również trwa 30 dni :)
Inspirację do wyzwania zaczerpnęłam od Pauliny, a oto jego harmonogram :
Po więcej informacji odsyłam na jej bloga, który swoją drogą jest istną skarbnicą wiedzy na temat różnych form aktywności fizycznej !
Z uwagi na moją przerwę od jakich kolwiek ćwiczeń, poranny trening dał mi trochę popalić, ale mogę z dumą rzec, że dałam radę i wiem, że teraz będzie już tylko lepiej :) Zdrowe śniadanie w postaci dużego jogurtu oraz brzoskwini sprawiło, że po paru łykach kawy od razu udało mi się wypróżnić i mogę tylko wspominać wczorajsze wzdęcie i towarzyszący mu dyskomfort psychiczny.
Jako, że dziś pierwszy dzień moich zmagań, postanowiłam się zważyć, zmierzyć oraz porobić zdjęcia przodem i tyłem. Te ostatnie pokażę Wam dopiero za miesiąc, kiedy będę podsumowywała moje wyzwanie i zdobyte osiągnięcia ( innej opcji nawet nie rozważam hihi ), natomiast waga i wymiary przedstawiają się następująco :
19.08.13 r.
wiek - 23 lata
waga - 59 kg
wzrost - 157 cm
talia - 67 cm
biodra - 87 cm
udo 53 cm
Skromnie marzę o 56-57 kg pod koniec sierpnia, ale wiem, że to tylko wagowy efekt, a kiedy tłuszcz zamienia się w mięśnie to waga może skakać nawet w górę .... Nie mniej, chciałabym zaliczyć jakikolwiek spadek wagowy :)
Dietę wyznaczyłam sobie racjonalną i zdrową. Eliminuje smażenie na tłuszczu i zamieniam to na pieczenie, gotowanie, duszenie,blanszowanie, parowanie .... Masła czy margaryny nie muszę w ogóle uwzględniać tak samo jak jasnego pieczywa, bo po prostu nie jem tych produktów od paru lat. To z czego jestem dzisiaj dumna to fakt, że wypiłam kawkę bez grama cukru i mleka i nie powiem, nawet mi smakowała.
Na obiad planuję szaszłyka z kombiwaru, ryż oraz brokuł na parze.
Życzę Wam miłego dnia i zachęcam do wyzwania Pauliny !! ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz